Marketing w Internecie hołduje zasadzie mówiącej, że klient i jego oczekiwania to najważniejszy element biznesu – jeśli nie ma klientów, przedsiębiorstwo w sensie ekonomicznym traci rację bytu. Jakie sztuczki serwuje nam marketing internetowy, by zachęcić nas do działania?

Jedną z najsilniejszych zasad kierujących naszymi zachowaniami społecznymi jest wzajemność. Prezent czy przysługa wywołuje w nas chęć odwdzięczenia się jak najszybciej. Marketing internetowy w takich przypadkach sprowadza się do sytuacji takich jak prośby o podanie danych osobowych w zamian za darmowy e-book.

Kolejna z zasad wręcz uwielbiana przez marketing w Internecie to społeczny dowód słuszności. Gdy nie wiemy co wybrać, pomocne okazuje się podpatrywanie decyzji innych kupujących. I tak, marketing internetowy to bogactwo różnego rodzaju rankingów i rekomendacji.

Marketing w Internecie nierzadko wspomaga też podjęcie decyzji przez klienta przy użyciu zasady autorytetu. Opinie specjalistów, naukowców czy nawet celebrytów mogą mieć ogromny wpływ na wybór konsumenta.

Tym co charakteryzuje marketing w Internecie na pewno jest zasada konsekwencji. Często spotykane na portalach społecznościowych suwaki z informacją o stopniu wykonania jakiegoś zadania bazują na wewnętrznej potrzebie bycia postrzeganym jako osoby konsekwentne, a tym samym dojrzałe, pewne siebie i o mocnym charakterze.

Marketing internetowy świetnie wykorzystuje zasadę sympatii. Osoby, które lubimy mają na nas dużo większy wpływ, niż te, których nie darzymy zbytnią sympatią. Pamiętając o tym twórcy portalu Facebook sugerują nam często jakie strony polubili nasi znajomi.

Marketing w Internecie to nie tylko podstawianie wszystkiego „na tacy”. Często pojawia się też reguła niedostępności. To co rzadkie automatycznie wydaje nam się atrakcyjniejsze i bardziej wartościowe. Dlatego też marketing internetowy opiera się często na ograniczonych czasowo promocjach bądź oznaczaniu produktów hasłem „Ostatnie egzemplarze!”.